![]() |
| for quincy <3 |
- Tetsurooooo, zaraz się spóźnię! - Próbowałam się wyrwać, ale było to bezskuteczne.
- Jeszcze pięć minutek...
Westchnęłam głośno. Nadal próbowałam się wydostać, lecz zaczynało mnie to irytować. Wróciłam pod kołdrę.
- Tetsuro?
Cisza.
Tak szybko zasnął? Eh... Ja muszę być na tym treningu! Za tydzień zaczynają się eliminacje, no!
Muszę zastosować jakąś ciekawą taktykę... Już wiem!
- Tetsuro, jeżeli w tej chwili mnie nie wypuścisz już nigdy nie weźmiemy razem prysznicu!
Chłopak gwałtownie się podniósł i zaczął szybko mrugać. Jego uścisk się zwolnił, a ja szybko wybiegłam z ciepłego łóżka.
- _____-chan! Dlaczegooooo!
Uśmiechnęłam się chytrze, hmm. Może by nim pomanipulować? Sądzę, że to świetny pomysł! Do dzieła!
Po ubraniu się i odświeżeniu, wróciłam do pokoju. Pusto. Cisza. Gdzie on polazł? Shitsuro!
- Kuroo! - Szukałam go po całym domu. Nadal nie wiem, gdzie jest. A! Jeszcze kuchnia. Pobiegłam szybko do owego pomieszczenia i zastałam go w samych bokserkach i różowym fartuszku, gotującego najprawdopodobniej jajecznicę.
- N-nienawidzę cię. - Wymamrotałam i usiadłam przy stole. Chłopak nałożył posiłek na dwa małe talerzyki i podał na stole. Podszedł do swojej ślicznej dziewczyny, nachylił się i pocałował ją delikatnie w czoło.
- Kocham cię.
- J-ja ciebie t-też... - zarumieniła się natychmiastowo.
Tetsuro nagle uśmiechnął się łobuzersko.
- To jak z tym prysznicem?
Muszę zastosować jakąś ciekawą taktykę... Już wiem!
- Tetsuro, jeżeli w tej chwili mnie nie wypuścisz już nigdy nie weźmiemy razem prysznicu!
Chłopak gwałtownie się podniósł i zaczął szybko mrugać. Jego uścisk się zwolnił, a ja szybko wybiegłam z ciepłego łóżka.
- _____-chan! Dlaczegooooo!
Uśmiechnęłam się chytrze, hmm. Może by nim pomanipulować? Sądzę, że to świetny pomysł! Do dzieła!
Po ubraniu się i odświeżeniu, wróciłam do pokoju. Pusto. Cisza. Gdzie on polazł? Shitsuro!
- Kuroo! - Szukałam go po całym domu. Nadal nie wiem, gdzie jest. A! Jeszcze kuchnia. Pobiegłam szybko do owego pomieszczenia i zastałam go w samych bokserkach i różowym fartuszku, gotującego najprawdopodobniej jajecznicę.
- N-nienawidzę cię. - Wymamrotałam i usiadłam przy stole. Chłopak nałożył posiłek na dwa małe talerzyki i podał na stole. Podszedł do swojej ślicznej dziewczyny, nachylił się i pocałował ją delikatnie w czoło.
- Kocham cię.
- J-ja ciebie t-też... - zarumieniła się natychmiastowo.
Tetsuro nagle uśmiechnął się łobuzersko.
- To jak z tym prysznicem?
Gomen!
Miało być długie, o szkole i w ogóle! ><
Błagam o wybaczenie, tho ;-;
Miało być długie, o szkole i w ogóle! ><
Błagam o wybaczenie, tho ;-;

Wszystko było by cudownie kolorowe i zajebiste lecz... Kuźwa why takie króciutkie? ;0;
OdpowiedzUsuńKuro taki psotny i te "Shitsuro"XD :)
OdpowiedzUsuń